Świąteczne spotkanie Wielkopolskiego Oddziału PTZ

Wanda Niegolewska

fot. Barbara Kuklasińska 

14 stycznia br. odbyło się spotkanie opłatkowe Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.
Pomimo, że dzielenie się opłatkiem – to tradycja należąca do rytuału wieczerzy wigilijnej – to  przyjęło się,  że i w innym terminie dzieląc się opłatkiem wyrażamy swoje przyjazne uczucia Przyjaciołom, z którymi nie spędzamy Świąt, ale mamy ochotę spotkać się w czas około świąteczny. Tak było wczoraj,  kiedy zebraliśmy się  w gronie członków WO PTZ i Przyjaciół naszego stowarzyszenia, w pięknej sali Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, przy ul. Mielżyńskiego w Poznaniu. 

Było nas około pięćdziesiąt osób. Przyszli na spotkanie Ci, z którymi mamy kontakt co miesiąc,  ale i osoby z którymi widzimy się wyłącznie przy takich okazjach. To bardzo miłe, choć na pewno przy bardziej przyjaznej aurze pogodowej, byłoby nas jeszcze więcej.

Nasz  kapelan, ks. dr. prałat  Paweł Descur wygłosił piękne okazjonalne Słowo. To były serdeczne, ale i kapłańskie życzenia na nowy 2019 rok. Cały tekst ks. P. Descura załączam oddzielnie.

Spotkanie uświetnił krótki koncert pana Jana Gasparsa, który zagrał trzy utwory Fryderyka Chopina i utwór z filmu Pianista. Nasze śpiewanie kolęd wzmocniło akompaniament dwóch młodych skrzypaczek ze szkoły muzycznej z Jankowic.

Pan Jan Gaspars „grał sercem”, jak  sam powiedział.  Muzyka jaka wybrzmiała przeniosła wszystkich do dawnego salonu, kiedy to przy fortepianie siadał nie zawodowiec, choć i tak bywało, ale zazwyczaj ktoś z grona rodziny czy gości, kto był zdolniejszy od pozostałych. Takie brzmienie muzyki  to nie tylko poprawność odtworzenia nut utworu – w sensie barwy, tempa i rytmu, ale przekaz emocji, nastroju, fantazji artysty. Dziewczynki Joasia i Julia, uczennice szkoły muzycznej, choć to dziewczynki w bardzo młodym wieku, to  bardzo poprawnie potrafiły akompaniować nam przy śpiewie kolęd.  A nie było to proste, bo chór mocno nieprofesjonalny, choć bardzo ambitny. Młode artystki zdały ten trudny egzamin na piątkę z plusem, my chyba również, bo śpiewali prawie wszyscy i to z wielkim zaangażowaniem.

Było nie tylko ciepło i sympatycznie z powodu pięknej muzyki, atmosfery życzliwości i przyjaźni, ale i z powodu bardzo dobrych, domowych tym razem wypieków i  różnych wyszukanych specjałów  oraz  pięknych dekoracji jakie  znalazły się na stole.

Byli z nami i nasi Przyjaciele czyli  – siostra Teresa ze Zgromadzenia Urszulanek z Pniew, ks. Jan Grzeszczak z parafii w Puszczykowie, dr. Agnieszka Łuczak z Biblioteki Raczyńskich, dyrektor Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy pan Wieslaw Kaczmarek,  Pan Tadeusz Jeziorowski wieloletni dyrektor Muzeum Wojska w Poznaniu oraz mec. Maciej Obrębski.

  Wkraczamy teraz w nowy rok ubogaceni świadomością o wzajemnej przyjaźni i życzliwości, a reszta niech się dzieje!!