Andrzejki Niegolewskie

Szanowni Państwo,
jak co roku, od wielu lat w Niegolewie uroczyście obchodzone są Andrzejki.
Impreza ta organizowana jest z okazji kolejnej rocznicy bitwy po Somosierrą, w której brał udział Andrzej Niegolewski, pochodzący z Niegolewa.
Niegolewo, to dobra Rycerskie, które należały do rodziny Niegolewskich od XII w do 1944 r.
W okolicy są dwie szkoły mające za patronów Andrzeja i Władysława Niegolewskich i może dzięki temu lokalna społeczność kultywuje tradycję, którą rozpoczął Andrzej Niegolewski,
w roku 1857 zapisem w testamencie zobowiązującym przyszłe pokolenia do modlitw za duszę poległych pod Somosierrą szwoleżerów, biorących udział w bitwie, każdego kolejnego  30. listopada.
Po II. wojnie światowej, kiedy wszystko się zmieniło, spotykaliśmy  się w Niegolewie, jako rodzina na mszy świętej i kładliśmy kwiaty w miejscu zniszczonego przez Niemców(1940) pomnika wystawionego szwoleżerom przez Zygmunta Niegolewskiego ( syna Andrzeja w roku 1873r). Tradycję podtrzymywali, poza rodziną mieszkańcy Niegolewa i  nauczyciele z uczniami obu szkół – w Opalenicy i pobliskich  Rudnikach.
Od 2008 roku, kiedy obchodziliśmy 200. letnią rocznicę bitwy, władze samorządowe Opalenicy włączyły się aktywnie w organizację spotkania. Rodzina ufundowała tablicę upamiętniającą 200 rocznicę w miejscu dawnego pomnika. Od tej pory impreza ta  stała się  doroczną uroczystością  lokalną.
W tym roku dzięki inwencji, obecnego Sołtysa Niegolewa, pana Kamila Kluczyńskiego,  program jest wzbogacony
o wystawę i spotkanie w wiejskiej sali w Niegolewie.

Serdecznie zapraszam, choć ani rodzina, ani organizatorzy nie zapewniają ładnej pogody. Andrzej Niegolewski w swoich pamiętnikach wspomina, że w nocy przed bitwą, w górach pod Madrytem było  bardzo zimno i mgliście. Może u nas będzie trochę ładniej!
Wanda Niegolewska

Noc Muzeów w BUKU

„CZYŃ COŚ POWINIEN BĘDZIE CO MOŻE”

„Ocalone decorum”

Pretekstem do pokazania artefaktów dotyczących dziejów rodu Niegolewskich z Niegolewa jest zwrócenie uwagi mieszkańcom Buku na odrestaurowaną tablicę epitafijną umieszczoną na ścianie, w kościele farnym. Remont tablicy został wykonany dzięki inicjatywie i jej sfinansowaniu przez księdza kanonika  Andrzeja Szczepaniaka, proboszcza parafii Św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Czytaj dalej „Noc Muzeów w BUKU”

Ogólnopolskie obchody 200 rocznicy śmierci współzałożyciela Legionów Polskich we Włoszech – gen. dyw. Antoniego Amilkara Kosińskiego

 

Ogólnopolskie obchody 200 rocznicy śmierci
współzałożyciela Legionów Polskich we Włoszech
– gen. dyw. Antoniego Amilkara Kosińskiego

Dnia 10 marca 2023 r. minęła 200 rocznica śmierci współzałożyciela Legionów Polskich we Włoszech i wielkopolskiego ziemianina – gen. dyw. Antoniego Amilkara Kosińskiego (1769-1823) herbu Rawicz. Z tego powodu, w dniu śmierci Generała w 4 miejscowościach leżących na szlaku bojowym, którym Generał maszerował w czasie wojny polsko-austriackiej w 1809 r. oraz w Poznaniu, w którym jest pochowany, odbyły się uroczyste Msze św. w intencji Generała z udziałem szkół i Wojska Polskiego, które były wstępem do ogólnopolskich uroczystości planowanych w tym roku w miejscowościach, z którymi Generał był związany.

 


Czytaj dalej „Ogólnopolskie obchody 200 rocznicy śmierci współzałożyciela Legionów Polskich we Włoszech – gen. dyw. Antoniego Amilkara Kosińskiego”

Wspomnienie rodzinne o pułkowniku Aleksandrze Wańkowiczu p. Małgorzaty Cieńskiej- Dutkowiak

Wspomnienie rodzinne o pułkowniku Aleksandrze Wańkowiczu p. Małgorzaty Cieńskiej- Dutkowiak

Bóg Honor i Ojczyzna  – to motto życiowe mojego wuja pułkownika Aleksandra Wańkowicza. Pułkownik zawsze powtarzał, że służba  Polsce to największy zaszczyt. Urodzony w Puchowiczach w 1881r. na Kresach. Wychowany w rodzinie  o tradycjach polskich patriotycznych zawsze wierny był ideałom i Polsce. Czytaj dalej „Wspomnienie rodzinne o pułkowniku Aleksandrze Wańkowiczu p. Małgorzaty Cieńskiej- Dutkowiak”

Prezentacja nowej pozycji wydawniczej dotyczącej Wielkopolski

6. grudnia 2022 można było kupić prezent Mikołajkowy w księgarni Arsenał , na Rynku Starego Miasta w Poznaniu. Zakupy mogły być również  połączone ze spotkaniem z niezwykle sympatyczną pisarką, panią Aldoną Wleklak, autorką książki: ” Saga Niewoli 1914-1933″. Wydawnictwo – Papierowy Motyl.

Jest to  II. tom sagi rodziny Jakuba i Anny z Radomic, mieszkańców wsi wielkopolskiej. Pierwszy napisany barwnym językiem, w którym bohaterowie posługują się gwarą wielkopolską.  Akcję powieści autorka bardzo umiejętnie wplotła w dzieje Wielkopolski – od końca 19. w do początku II. wojny światowej, w których jak w soczewce widoczny jest wpływ polityki na problemy  społeczne.   Bohaterowie powieści w codziennym życiu są zakładnikami decyzji  rządu niemieckiego. Ich dzieje są kreowane w dużej mierze przez niezależną od ich politykę  zaborcy. Mimo to, a może dlatego są postaciami wyrazistymi stojącymi „mocno na ziemi”. Kolejny tom, właśnie wydany to dzieje tej samej rodziny w latach 1914 do 1933.

Bardzo polecam przeczytanie sagi . Polecam oba jej tomy. Jest to lektura przyjemna i pożyteczna, bo  obrazuje  w sposób bardzo sugestywny  specyfikę Wielkopolski, która w Polsce poza naszym regionem, nie jest powszechnie znana,  Autorka obiecała opowiedzieć o dalszych losach bohaterów w III. tomie. Saga ta jest bardzo filmowa i dobrze by było , żeby mogla stać się scenariuszem filmu lub serialu.

 Wanda Niegolewska 

Zmarł ś.p. Olgierd Baehr

Olgierd Baehr , doktor nauk prawnych, działacz społeczny i polityczny –  urodził się  11. marca 1927 roku w Grajewie, w powiecie sokólskim,  w rodzinie ziemiańskiej. Ojciec – Marcin Baehr herbu Ursus, matka  – Irena Skarbek – Kiełczewska z h. Kiełczewskich herbu Awdaniec.

Po zakończeniu II. wojny światowej pp. Baehrowie, jako repatrianci zamieszkali w Konarzewie k. Krotoszyna, gdzie matka p. Olgierda postanowiła prowadzić gospodarstwo rolne.W 1946 r. Olgierd Baehr zdał  maturę w LO im. Jana Kantego w Poznaniu, po czym zapisał  się  na studia na wydziale Prawno‐Ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego, które ukończył  w 1950 r., uzyskując tytuł  magistra ekonomii. W trakcie studiów działał w katolickiej organizacji studenckiej – Caritas Academica.  W latach 1952‐1956 pracował  w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Miejskiego Handlu Detalicznego w Poznaniu, w charakterze planisty, a od 1956 r., przez 25 lat w Instytucie Włókien Naturalnych przy Wyższej Szkole Rolniczej w Poznaniu.  Od roku 1980 roku był członkiem Komisji Zakładowej NSZZ „  Solidarność”. Od 1. stycznia 1981 do 12. grudnia 1984 roku udzielał się jako członek Prymasowskiej Rady Społecznej przy Kurii Poznańskiej.

Na początku roku 1983 r. przeszedł  na emeryturę. Od tego czasu jeszcze bardziej angażował  się w bezpośrednią działalność  i realizację projektów opartych na zasadach katolickiej nauki społecznej. Był działaczem Komitetów Obywatelskich i Zjednoczenia Chrześcijańsko Narodowego. Był założycielem i długoletnim prezesem Klubu Inteligencji Katolickiej  w Poznaniu. Prowadził wykłady podczas Tygodni Kultury Chrześcijańskiej oraz dyskusje polityczne w różnych środowiskach. Od końca 1988 r. wszedł  w skład Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZS, był przewodniczącym Komitetu Obywatelskiego w Wielkopolsce.

Z powodu takiego zaangażowania polityczno- społecznego Olgierd Baehr był  przez wiele lat ( do 1989 r.) obiektem zainteresowania komunistycznej Służby Bezpieczeństwa.

Dzięki doskonalej znajomości  języka francuskiego pan Olgierd mógł być inicjatorem i  prezesem Fundacji  Poznań – I IIe-et-Vilaine, realizującej współpracę pomiędzy regionami partnerskimi Wielkopolski i Bretanii – fundacji powstałej w ramach działalności UE. Za swoje zaangażowanie w tym zakresie otrzymał medal św. Iwona, przyznawany zasłużonym dla Bretanii. Natomiast w roku 2012 został laureatem nagrody honorowej IPN – „ Świadek historii”. Został odznaczony   Złotym Krzyżem Zasługi oraz medalem „Ad perpetuam rei memorian”.

  Pan Olgierd Baehr żył 95 lat. Czas jaki otrzymał wykorzystał w sposób będący przykładem dla nas wszystkich. Z tego co oddał społeczeństwu, Wielkopolanom  można stworzyć wiele ścieżek, jakim podąża współczesna historia. Był obecny i czynny – tam gdzie działo się dobrze i mądrze. A jeśli była potrzeba zrobienia czegoś pożytecznego  – to potrafił na nią odpowiedzieć własnym pomysłem i własną pracą. Jesteśmy dumni, że byliśmy w jednej organizacji, że mieliśmy wspólne chwile.

Śmierć nie jest ostatecznością, zwłaszcza  dla osób tak zasłużonych i aktywnych jakim był pan Olgierd Baehr.

Wanda Niegolewska