„CZYŃ COŚ POWINIEN BĘDZIE CO MOŻE”
„Ocalone decorum”
Pretekstem do pokazania artefaktów dotyczących dziejów rodu Niegolewskich z Niegolewa jest zwrócenie uwagi mieszkańcom Buku na odrestaurowaną tablicę epitafijną umieszczoną na ścianie, w kościele farnym. Remont tablicy został wykonany dzięki inicjatywie i jej sfinansowaniu przez księdza kanonika Andrzeja Szczepaniaka, proboszcza parafii Św. Stanisława Biskupa i Męczennika.
Tablice inskrypcyjne z XVII w. w kościele farnym w Buku dotyczą Macieja ( 1577 – 1634 ) i Stanisława ( 1604 – 1628) Niegolewskich
PIERWSZA TABLICA: TłUMACZENIE Z ŁACINY
„TROISTEMU I JEDYNEMU BOGU NA PAMIĄTKĘ CNÓT RYCERSKICH POPIOŁÓW ZACNEGO PANA MACIEJA NA NIEGOLEWIE NIEGOLEWSKIEGO. TUTAJ SPOCZYWA ÓW DOSTOJNY NAJSTARSZEGO POKOLENIA GRZYMALCZYKÓW, PODPORA WIARY KATOLICKIEJ I OBROŃCA OJCZYZNY , STRAZ CAŁOŚCI KRAJÓW SARMACKICH , WZÓR SPRAWIEDLIWOŚCI, CZCICIEL PRAWDY, OBRAZ PRAWDZIWEJ PRZYJAŹNI, CZOŁO SZLACHECTWA POLSKIEGO, OTWARTA BRAMA GOŚCINNOŚCI ,OŁTARZ DLA UBOGICH, OJCIEC PODDANYCH SWOICH. WALCZYŁ ON MĘŻNIE I SZCZĘŚLIWIE Z TURKAMI, TATARAMI, WOŁOCHAMII INNYMI NIEPRZYJACIÓŁMI OJCZYZNY I TAKIEMU POWOŁANIU POŚWIĘCIŁ SYNÓW SWOICH. ZAWSZE WSZYSTKICH PRZEWYŻSZAŁ A NIKOMU NIE SZKODZIŁ ŚMIERĆ ZGASIŁA TEN LUMINARZ, ALE RACZEJ ŻYJE ON JESZCZE . PONIEWAŻ SZLACHETNY TEN GRZYMALCZYK JAŚNIAŁ SŁAWĄ I WIECZNIE NIĄ JAŚNIEĆ BĘDZIE . POŻEGNAŁ SIĘ Z TYM ŚWIATEM ROKU ZBAWIENIA 1634 DNIA MIESIĄCA WRZEŚNIA , W 57 ROKU ŻYCIA SWEGO. NAJSMUTNIEJSZA MAŁŻONKA POCHODZIŁA Z BARDZO SŁAWNEJ I STAROŻYTNEJ FAMILII ORZELSKICH”
TłUMACZENIE Z ŁACINY:
„NIEŚMIERTELNEJ CHWALE CZCIGODNYM ZWŁOKOM WIELMOŻNEGO STANISŁAWA NIEGOLEWSKIEGO . TU SPOCZYWA DZIEDZIC CNÓT OJCOWSKICH , KTÓRY MŁODZIEŃCZE LATA W ZAWODZIE NAUKOWYM SPEŁNIŁ A DOKŁADNIE WYKSZTAŁCONY POŚWIĘCIŁ MŁODOŚĆ SWOJĄ NA SŁUŻBIE BOGA , PRAWDY I OJCZYZNY, ZA PRZYKŁADEM PRZODKÓW SWOICH I RODZINY MATKI ORZELSKIEJ. WOJOWAŁ W CZASIE WYPRAWY PRZECIW SZWEDOM W PRUSIECH POD BERŁEM WŁADYSŁAWA IV KRÓLA POLSKIEGO , A GDY W PORAŻCE NIEPRZYJACIELA NIE MÓGŁ BYĆ ZWYCIĘŻONYM, ZOSTAŁ Z NIM DO ŚMIERCI I Z CHLUBĄ I ŻALEM POWSZECHNYM UMARŁ NA POWIETRZE ROKU PAŃSKIEGO 1628, DNIA 4 LISTOPADA , 24 ROKU ŻYCIA SWEGO. NIE MÓGŁ LEPIEJ I SZLACHETNIEJ UMRZEĆ, A POPIOŁY OJCA I SYNA SPOCZYWAJĄ W JEDNYM GROBOWCU POŁĄCZONE WSPÓLNA MIŁOŚCIĄ . PRZECHODNIU SPRZYJAJ IM PROŚ BOGA O WIECZNĄ SŁAWĘ DLA PRZYKŁADNEJ ŚMIERCI . POMNIK TEN WZNIESIONY JEST JAKO DOWÓD PRZYWIĄZANIA I ŻALU”
Ekspozycja, prezentowana podczas Nocy Muzeów 2023,
w Domu Parafialnym w Buku, stanowi dopełnienie wiedzy o rodzie Niegolewskich z Niegolewa, której przedstawiciele umieścili w kościele farnym tablicę upamiętniającą zmarłych Macieja i Stanisława Niegolewskich w XVII w., która została odrestaurowana w 2022 roku.
Ekspozycji tej, nie można nazwać wystawą monograficzną historii rodu, z powodu przypadkowości doboru obiektów, które się na nią składają. Przypadkowość ta nie wynika jednak z niedbałości autorów scenariusza, ale z tego, że artefakty z przeszłości rodu, są przedmiotami cudem uratowanymi. Zaraz po zakończeniu II. wojny światowej, kilkoro z mieszkańców Niegolewa zwróciło moim dziadkom kilka przedmiotów , niektóre rodzina kupiła w antykwariatach. Zestaw przedmiotów tworzących wystawę – to historia rodziny oparta na biografiach postaci, do których one kiedyś należały, które o tych ludziach w ten sposób opowiadają. Tak odczytane życiorysy są świadectwem rodzinnego motto: ” Czyń coś powinien, będzie co może”. Sentencja ta objawiała się w życiu przedstawicieli rodu – służebnością wobec ludzi i wobec Ojczyzny.
Na wystawie można będzie zobaczyć:
Księgę Rodzinną prowadzoną od pogrzebu pułkownika Andrzeja Niegolewkiego, Portrety i grafiki, Prochownicę Andrzeja Niegolewskiego, z okresu wojen napoleońskich, jego szczoteczkę do pielęgnacji wąsów, Złoty sygnet Felicjana Niegolewskiego z XVII w, Pieczęcie herbowe i inne interesujące przedmioty.
Tablice w kościele farnym w Buku posadowione zostały przez przez Katarzynę Orzelską dla upamiętnienia Jej męża Macieja Niegolewskiego i syna Stanisława, pewnie ok. 1629 roku. Obaj byli właścicielami Niegolewa i Obaj służyli Ojczyźnie w walkach o Polskę. Ojciec walczył z Turkami, Tatrami, Wołochami, synowi zaś przypadła w udziale wojna ze Szwedami u boku króla Władysława IV. Kolejnym właścicielem kilku eksponowanych na wystawie przedmiotów – sygnetu, pieczęci był, prezentowany na portrecie, Felicjan Niegolewski, który żył w latach 1750?-1815. Felicjan był bardzo aktywny – pełnił wiele funkcji politycznych. Syn jego, Andrzej Marcin (1787-1857) Na wystawie jest jego portret i ciekawe grafiki, które opowiadają o epizodach z jego życia oraz przedmioty związane z nim związane. To najbardziej rozpoznawalny przedstawiciel rodu, który wsławił się odwagą u boku Napoleona Bonaparte, ale brał udział również w powstaniach – listopadowym, kiedy za waleczność w tym walkach otrzymał Virtuti Militari i w wiośnie ludów w 1848. W latach poźniejszych był posłem, autorem licznych publikacji, w których opisywał swoje przeżycia i doświadczenia z działalności publicznej. Popiersie Władysława Niegolewskiego (1819 – 1885), posadowione na dziedzińcu fary Bukowskiej, dłuta Władysława Marcinkowskiego, stanowi naturalny element wystawy. Jest to pomnik, syna Pułkownika Andrzeja Niegolewskiego, ufundowany przez wdzięcznych za beneficjentów działalności społecznej Władysława Niegolewskiego, przez społeczeństwo bukowskie, w roku 1894. Nas na ekspozycji jest prezentowany jego srebrny wieniec laurowy, który otrzymał od rodzeństwa. Władysław Niegolewski był powstańcem listopadowym – 1831 i styczniowym 1863 roku. Potem 4.krotnie posłem. Wsławił się oratorskimi mowami poselskimi, które zostały wydane drukiem. Znany był z niezłomnego oporu wobec łamania przepisów przez rząd niemiecki w stosunku do Polaków, zwłaszcza w zakresie swobody języka ojczystego. Zygmunt Niegolewski (1826 – 1901), brat Władysława, reprezentowany jest na wystawie poprzez makietę pomnika Szwoleżerów jaki wystawił w parku w Niegolewie, zgodnie z testamentem swojego ojca – Andrzeja Niegolewskiego. Zygmunt był powstańcem styczniowym, za co został skazany i osadzony na 9 miesięcy w twierdzy. Jego syn Stanisław Niegolewski (1872 – 1948) – społecznik, powstaniec wielkopolski. Organizował na ogromną skalę zaopatrzenie Powstania w żywność i środki higieniczne. Czynił to wraz ze swoją żoną Wandą z Wężyków Stanisławową Niegolewską (1877 – 1970 ). Sam pełnił funkcje w Straży Powstańczej. Wanda Niegolewska ufundowała szpital w Buku, gdzie sama pracowała przy rannych. Stanisław Niegolewski, jako ostatni ordynat na Niegolewie, w latach międzywojennych poświęcił się aktywności społecznej na rzecz włościan i unowocześniania rolnictwa. W kościele farnym jest monstrancja – relikwiarz ze szczątkami świętego Stanisława, którą ufundował w 1932 roku. Synowie Stanisława i Wandy Niegolewskich – Andrzej (1905 – 1998) i Zygmunt (1906 – 1997) czynnie walczyli podczas II. wojny światowej – Andrzej jako ułan ( odznaczony Krzyżem Virituti Militari), a Zygmunt jako podporucznik AK w Warszawie. Wystawa prezentuje zdjęcia Obu i kilka pamiątek o Nich mówiących. Obaj bracia po roku 1945, jako osoby wyrzucone ze swoich majątków, pracowali naukowo, co politycznie było łatwiejsze dla ludzi pochodzących z prześladowanej przez komunistów warstwy społecznej. Osiągnęli duże sukcesy, każdy w swojej dziedzinie. Kolejne pokolenie reprezentowane jest przez Felicjana Niegolewskiego urodzonego w 1932 , który zmarł w 2022 roku. Felicjan jako dwunastoletni chłopiec brał udział w Powstaniu Warszawskim na Mokotowie. Był posłańcem w poczcie polowej na Mokotowie, pod bacznym okiem stryja Zygmunta. Po wyzwoleniu pracował jako człowiek morza – był kapitanem żeglugi wielkiej w Polskiej Flocie Handlowej.
Klamrą, która zamyka wystawę jest aktualna działalność Fundacji im. Stanisława i Wandy Niegolewskich, założonej przez Wandę Niegolewską (córkę Andrzeja Niegolewskiego ) w 2013 roku. Fundacja działa w obszarze rewitalizacji tkanki społecznej w oparciu o wielkopolskie dziedzictwo kulturowe.
*****************************************************
W roku 1939 Stanisław i Wanda Niegolewscy opuścili Niegolewo ratując własne życie. Jako uczestnicy Powstania Wielkopolskiego nie mieli szans na jego uratowanie, po wygranej przez Niemców kampanii wrześniowej. Okupanci przejęli majątek i pałac jako łup wojenny, przebywając w nim przez 5 lat. Wiele z rodzinnych dóbr materialnych zostało wtedy zniszczonych, wywiezionych lub ukradzionych. Po wyzwoleniu, po ucieczce Niemców, nikomu z rodziny nie wolno było zbliżać się do własnego domu, na odległość mniejszą niż 30 km, co było wynikiem wydanych przez nowy komunistycznym rząd polski przepisów na ten temat. Przez dłuższy czas pałac był niezamieszkały i pozostawał bez opieki. Wówczas pozostałości jego wyposażenia uratowane z pożogi wojennej znowu znajdywało nowych właścicieli. To, co znalazło się dziś znowu w rodzinie – to przedmioty, które udało się znaleźć w latach 50. w piwnicy lub na strychu pałacu. Były to przede wszystkim, nikomu nie potrzebne – zwinięte portrety i porzucone książki. Niektóre drobiazgi – pieczątki, kilka talerzy, 4. filiżanki, 30 sztuk sztućców – mieszkańcy Niegolewa i okolicznych miejscowości przekazali Stanisławowi i Wandzie Niegolewskim, kiedy Ci znaleźli się dwupokojowym mieszkaniu komunalnym w Poznaniu. Kilka książek i dokumentów udało się odkupić Andrzejowi i Felicjanowi Niegolewskim w antykwariatach.
To „Ocalałe decorum” funkcjonuje, jako zbiór artefaktów historii rodziny. I mimo przypadkowości tego zbioru, wystawa ma za zadanie spełnić rolę świadectwa zacnych działań przedstawicieli rodu z kilku pokoleń rodziny Niegolewskich.

