KRZYSZTOF MAŃKOWSKI 24.10.1933 – 19.01. 2023
W dniu 27 stycznia 2023 roku, o godzinie 13:00 w kościele pw.św.Michała Archanioła w Winnej Górze, została odprawiona msza święta za duszę Krzysztofa Mańkowskiego zmarłego w dniu 19 stycznia b.r, członka Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego i naszego serdecznego Przyjaciela.
Mszę świętą celebrował i wygłosił homilię ks.proboszcz tamtejszej parafii Tomasz Kubacki.
Piękne barokowe wnętrze świątyni, zbudowanej w 1766 roku, z inicjatywy bp.Teodora Czartoryskiego, było piękną scenerią tej uroczystości. Po mszy św. nastąpiło ostatnie pożegnanie w kaplicy cmentarnej i złożenie do grobu.
Msza święta i uroczystości pogrzebowe zgromadziły sporo osób.
Kościół, a potem cmentarz wypełnili: przedstawiciele rodziny zmarłego, wielu przyjaciół
i znajomych, przedstawiciele Sejmu i Senatu RP, przedstawiciele władz samorządowych, profesorowie, uczniowie w poczcie sztandarowym Szkoły Podstawowej im. Henryka Dąbrowskiego w Starkówcu Piątkowskim, ugrupowanie miłośników tradycji militarnej
i przedstawiciele organizacji społecznych – Ochotniczego Reprezentacyjnego Oddziału Ułanów pod. dow rtm.kaw.och. – Romana Kusza, Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego i Zakonu Kawalerów Maltańskich. Wielkopolski Oddział PTZ reprezentowali – Marcin Libicki, Andrzej Waliszewski i Mikołaj Pietrzaszak Dmowski.
Sejm i Senat reprezentowali Marcin Libicki, były poseł na Sejm i senator Jan Filip Libicki, prywatnie bliscy przyjaciele zmarłego.
Samorząd Wojewodzki reprezentowała radna Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, pani Krystyna Kubicka Sztul.
Powiat Średzki starosta, pan Ernest Iwańczuk,
Burmistrz Środy Wielkopolskiej, pan Piotr Mielacki
Miejscowe sołectwo – sołtyska – pani Maria Pruska.
Kilka osób wygłosiło mowy pogrzebowe. Między innymi homilię wygłosił ks. proboszcz parafii św.Michała Archanioła w Winnej Górze i glos zabrali pan profesor Waldemar Ratajczak, pan Jędrzej Mańkowski, jako przedstawiciel rodziny i pan Marcin Libicki- przyjaciel zmarłego, a jednocześnie przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, które to reprezentowali również Andrzej Waliszewski i Mikołaj Pietraszak Dmowski.
Wszyscy wspominali Krzysztofa Mańkowskiego jako osobę otwartą, życzliwą światu, budzącą szacunek i zaufanie. Słuchacze odebrali słowa o zmarłym jako szczery dowód sympatii jaką otaczała Krzysztofa za życia.
Uroczystości organizowała rodzina przy współpracy z zespołem pracowników Pałacu Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze, z dyrektorem tej placówki, panem Markiem Romanem na czele. Dzięki ich staraniom uczestnicy uroczystości mogli po zakończeniu
jej formalnej części ogrzać się i w pięknych wnętrzach pałacu, posilić się uczestnicząc w towarzyskiej rozmowie.
Dla przypomnienia postaci Krzysztofa Mańkowskiego warto przytoczyć kilka szczegółów
z Jego biografii.
Urodził się w dniu 24. października 1933 roku w Poznaniu jako syn Andrzeja Franciszka Ksawerego hr. Mańkowskiego, herbu Zaremba i Klementyny Marii Czarkowskiej-Golejewskiej, herbu Abdank.
Pochodził z rodziny o tradycjach niepodległościowych – był prawnukiem gen. Henryka Dąbrowskiego.
Po kilku latach szczęśliwego dzieciństwa w majątku Winna Góra, w którym gospodarował jego ojciec, 8. grudnia 1939 roku został wraz z rannym ojcem, matką i bratem wywiezieni
z domu, a majątek skonfiskowany został na rzecz Rzeszy. Rodzina, po długiej podróży w trudnych warunkach trafiła początkowo do Warszawy. Po kilku tygodniach Klementyna z synami wyjechała do Francji, a ojciec przedostał się do wojsk polskich na zachodzie. Krzysztof z matką i bratem zamieszkali na wyspie, w domu francuskiego rzeźnika, który był członkiem francuskiego podziemia. Osiedlenie się Mańkowskich w tym miejscu nie było przypadkowe ponieważ pani Klementyna Mańkowska była już wtedy członkiem polskiej organizacji wywiadowczej i celowo została przerzucona do realizacji zadań w Francji. Zatrudniono ją jako tłumaczkę w biurze Abwery, żeby zbierała informacje, formularze dokumentów i blankiety papierów niezbędnych do życia w okupowanych państwach przez Rzeszę.
Praca ta wymagała wiele poświeceń i wiecznego stresu. Po wielu latach Krzysztof, już jako dorosły człowiek, źle wspomina ten okres życia, jako czas nieobecnej duchem matki
i tęsknoty za nią, kiedy wyjeżdżała służbowo. Synami głównie opiekowała się rodzina francuska.
Po wojnie życie rodzinne nie zmieniło trudnej młodości Krzysztofa. Rodzice się rozwiedli, a Krzysztof i jego brat Andrzej oddani zostali do colleg’u w Wielkiej Brytanii. Tam obaj odebrali staranne wykształcenie i poznali znakomicie język angielski. Znajomość francuskiego z okresu dziecięcego i angielskiego ze szkoły średniej
