Wiosenna wycieczka Wielkopolskiego Oddziału PTZ, która odbyła się 27 kwietnia 2019 r.
Barbara Kuklasińska
Terenem, który nas interesował w tym roku była ziemia koźmińsko-krotoszyńska. Odwiedzane obiekty mówiły o historii tych terenów i ludzi z tym regionem związanych. Były tu rodziny polskie i niemieckie, każde zostawiły ślad swojej działalności.
Pierwszy obiekt na naszej trasie to pałac w Borzęciczkach. Pierwszy pałac powstał w XVIII w, właścicielami była rodzina Gajewskich. Obecny pałac na fundamentach starego wybudował Otton von Stolberg w 1898 r. Rodzina Stolbergów dobrze się zachowała w pamięci mieszkańców okolicznych wsi. Po II Wojnie Światowej pałac upaństwowiono i mieści się tu Specjalny Ośrodek Szkolno- Wychowawczy im. Janusza Korczaka. Obiekt jak i park są trochę zaniedbane, widać brak środków na dobre utrzymanie. W parku przed pałacem stoi pomnik Korczaka.
Następnie odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie. Pierwszy kościół do 1823 r. był drewniany, następnie wybudowano murowany w stylu późnoklasycznym .Ołtarze pochodzą z drugiej połowy XIX w. W ołtarzu głównym znajdują się rzeźby św. Moniki i św. Augustyna oraz słynny obraz Matki Boskiej Pocieszenia pochodzący z XVI w. Jest to znane miejsce pielgrzymkowe głównie w intencjach zdrowia dla dzieci i rodzin.
Drugim pięknym kościołem jest zabytkowy drewniany pochodzącym z XVII w. p.w. Oczyszczenia NMP w Starym Grodzie. Tak stary kościół budowany z bali modrzewiowych wymaga ciągłej konserwacji . Na płaskim drewnianym stropie namalowane są sceny ewangeliczne a na ścianach ornamenty roślinne. Belka tęczowa z rzeźbami Grupy Ukrzyżowania i Krucyfiksem z XVIII w., cenne obrazy późnogotyckie , ambona i chrzcielnica w kształcie anioła barokowe, stanowią cenne wyposażenie tej świątyni. Obok kościoła znajduje się neogotycka kaplica i krypta z trumnami rodu Chełkowskich. Stary Gród w XVIII w. był własnością Umińskich, w międzyczasie właściciele się zmieniali, ale od XIX do XX w. właścicielami byli Chełkowscy, ród bardzo zasłużony w tym regionie. Oczywiście po wojnie stracili swój majątek. O całej historii kościoła opowiedział nam ksiądz proboszcz, po czym zaprosił nas na poczęstunek na plebanii, co było niesłychanie miłym gestem. Tym bardziej, że sobota 27 kwietnia była potwornie zimnym dniem, gorąca kawa lub herbata bardzo nas wzmocniły.
A jeszcze jechaliśmy do Smolic, tu historia również ciekawa. Smolice to duży zespół pałacowo-parkowy ze wspaniałym kościołem. Ponieważ w pałacu od 1951 r. mieści się Instytut Hodowli Roślin, zarówno budynek jak i park są bardzo dobrze utrzymane. Początki Smolic datowane są na XIII w. Przez wieki właściciele się zmieniali. Jednym z właścicieli w XVIII w. został Antoni Umiński, a jego potomek generał Jan Nepomucen Umiński w latach 30-tych XIX w. przez władze pruskie został majątku pozbawiony przez konfiskatę. W 1875 r. majątek kupił Samson Weller i wtedy wzniesiono nowy murowany pałac w miejsce starego drewnianego. Po jego śmierci majątek odziedziczyły jego córki. Smolice przypadły Helenie, żonie hrabiego von Zitena. Pałac ponownie rozbudowano. Helena , która była żydówką, przeszła na katolicyzm i ufundowała wspaniały kościół w zamian za stary drewniany, który rozebrano. Helena owdowiała, ale dalej dbała o majątek i okolicznych mieszkańców. Jednak w obliczu zagrożenia z racji pochodzenia w 1940 r. uciekła przed Niemcami. Życzyła sobie jednak, aby jej prochy zostały pochowane w Smolicach obok męża. Tak się też stało w roku 1975. Neobarokowy kościół ufundowanym przez hrabinę von Ziten w 2015 r. otrzymał tytuł Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych .W głównym ołtarzu znajduje się piękny obraz Matki Boskiej, który został przeniesiony ze starego drewnianego kościółka. Prawdopodobnie obraz był jedną z pierwszych kopii wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej pod koniec XIV w. W dokumentach kościelnych z XVII i XVIII w. znajdują się opisy licznych i cennych wotów, które zostały zagrabione przez Szwedów.
Po odwiedzeniu tego pięknego miejsca zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Łagiewnikach, niegdyś majątku należącym do rodziny Przyłuskich. Klasycystyczny dwór z XIX w. z parkiem przedstawiał obraz raczej smutny, budynek zaniedbany , park zdziczały.
Taka była nasza tegoroczna ciekawa i pouczająca wycieczka zaplanowana jak zawsze przez pana Andrzeja Heydla.
Opracowała Barbara Kuklasińska
