Spotkania z ks. K. Wojtyłą przed pomnikiem gen. J. H. Dąbrowskiego

Redakcja:
W 2019 r. parlamentarzyści – w myśl art. 33a Regulaminu Sejmu – ustanowili, w drodze okolicznościowych uchwał patronaty na rok 2020. Jednym z uhonorowanych został Święty Jan Paweł II.
Rok 2020 stał się rokiem  Świętego Jana Pawła II. Zaplanowano, że data  18. maja 2020 r, będzie dniem szczególnym dla Polski, z powodu stulecia urodzin Karola Wojtyły.
 Wydawałoby się, że wszystko o tej postaci wiemy, że wszystko jest zbadane i  opisane, a jednak Pan Adam Gorycki odkrył i rozpowszechnił znany tylko nielicznej grupie osób epizod z życia tego Wielkiego Człowieka…

Czytaj dalej Spotkania z ks. K. Wojtyłą przed pomnikiem gen. J. H. Dąbrowskiego

Członkowie Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego polecają:

W czasie kiedy przyszło nam więcej przebywać w domu książka jest niezastąpiona. Kiedy po pół roku przeczytaliśmy wszystko co czekało na swoją kolej, trzeba rozejrzeć się po następne lektury. Rada przyjaciół w tym zakresie jest bezcenna. Pani Barbara Kuklasińska poleca książkę:

Przedwojenni Zawsze był jakiś dwór(Twarda)

Historie ziemian

  • Wydanie: Warszawa, 1, 2020
  • Copyright: 2020
  • Autor: Anna Mieszczanek
  • Wydawca: Muza
  • Typ oprawy: twarda
  • Data premiery: 07.03.2020

Czytaj dalej Członkowie Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego polecają:

Zmarła Maria z Potockich Reyowa

Poniższy tekst został zamieszczony na  stronie Ministerstwa Kultury – www. gov.pl w dniu 17 sierpnia 2020 r

„W sobotę 15 sierpnia 2020 r. zmarła Maria z Potockich Reyowa. Do końca życia opiekowała się Zamkiem w Montrésor, którego rodzina Reyów jest właścicielem od 150 lat.

Maria Rey urodziła się 22 października 1929 roku w Warszawie, dzieciństwo spędziła na Wołyniu w Derażnem nad Horyniem. W 1939 r. została wraz z rodziną uratowana przez Ukraińców przed wywózką na Sybir. Po II Wojnie Światowej wyemigrowała z Polski do Francji. Była niezwykle zasłużona dla pielęgnowania pamięci o polskim dziedzictwie kulturowym za granicą.

Zamek Montrésor, którym się opiekowała, jest położony we francuskim Regionie Centralnym w departamencie Indre i Loara. W latach wojennych i powojennych przewinęło się przez niego wielu Polaków, rozpoczynając w tym gościnnym miejscu swoje życie emigracyjne. Zamek w Montrésor przechowuje cenne archiwa, narodowe zabytki i bibliotekę. Do dziś stanowi żywe, otwarte muzeum. Zamek Montrésor, jako jedyna tego typu instytucja na świecie, wchodzi w skład Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich poza Krajem, założonej przez instytucje emigracyjne w 1979 r.”

Pielgrzymka przedstawicieli PTZ do Sanktuarium Świętej Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach – Patronki PTZ

Wanda Niegolewska 

W dniu 7 sierpnia 2020 roku grupa członków PTZ z Oddziału Warszawskiego, przedstawiciele Zarządu PTZ oraz przedstawiciele Oddziału Wielkopolskiego  PTZ wybrali się do Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach, aby uczcić w ten sposób Jubileusz  100. rocznicy powstania Zgromadzenia.

Za zgodą Prymasa ks. kardynała Józefa Glempa, podczas pielgrzymki na Jasną Górę, w dniu 20. kwietnia 1997 roku ustanowiono naszą Patronką, wówczas jeszcze błogosławioną, obecnie świętą Urszulę Ledóchowską –  jako  najlepszą z nas! Jej świętość, patriotyzm, społecznikostwo i prostota życia oraz determinacja w czynieniu dobra – to cechy, które są dzięki temu  drogowskazem życiowym dla naszego środowiska  

Wobec powyższego członkowie PTZ  w darze z okazji Jubileuszu, ofiarowali na ręce Przełożonej Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusowego Konającego,  Siostry Justyny Oleś  – Mszał Rzymski, aby służył w kaplicy Sanktuarium. Prezes Marcin Schirmer przeczytał list okazjonalny, a cała grupa uczestniczyła w zwiedzaniu Sanktuarium pod przewodnictwem Siostry Renaty Piotrowskiej, która posługując się piękną polszczyzną, opowiedziała nam o Świętej Urszuli i ,o powstaniu Zgromadzenia oraz budowie Sanktuarium w Pniewach. Odmówiliśmy wspólnie Modlitwę, po czym każdy miał czas na osobiste skupienie przy sarkofagu Świętej, autorstwa Anny Grocholskiej.

Pobyt w Sanktuarium poprzedziła wizyta uczestników pielgrzymki w Psarskiem –  na kawie i drożdżowym placku ze śliwką, na starej 19. wiecznej plebanii, w której po wyremontowaniu mieszkam od 2013 roku.

Po wizycie w Pniewach grupa z Warszawy pojechała dalej, Pielgrzymka do grobu Świętej Urszuli ,  nie była jedynym  punktem programu tego dnia,  podczas c tygodniowego objazdu  grupy członków PTZ po Wielkopolsce. Natomiast kilka osób z Oddziału Wielkopolskiego wróciło do nas, do Psarskiego – na „obiadowe małe co nieco” i kieliszek wina. Siedzieliśmy do wieczora i nie wiadomo kiedy te godziny nam minęły. Rozmawialiśmy również o przyszłości PTZ i  o udziale kolejnych pokoleń w naszej organizacji, korzystając z obecności  przedstawicieli młodszej generacji.

Poniżej zdjęcia z wizyty w Sanktuarium zrobione przez pana Macieja Penno.

Wystawa w pokojach, w których mieszkała św. Urszula

Wręczenie Mszału Siostrze Justynie Oleś- Przełożonej Zgromadzenia Sióstr Urszulanek SJK, w Pniewach,.

 

Pogrzeb Pani Marii Ciemniewskiej

 

Ze smutkiem członkowie Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego pożegnali
ś+p. 
Marię Ciemniewską  
dr nauk rolniczych 
 
Członka Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego 
Oddział Wielkopolski w Poznaniu,
Osobę działającą aktywnie m.in. w Oddziałowej Komisji Rewizyjnej, naszą wspaniałą Koleżankę,  współorganizatorkę życia towarzyskiego, 
Osobę życzliwą i ofiarną
 
Uroczystości pogrzebowe 
odbyły się 22 maja 2020 r. w Poznaniu 

 

Smutną była  dla nas informacja o odejściu śp. Pani Marii z tego świata.    Po tak aktywnym i pracowitym życiu, pożegnanie  Pani Marii odbyło się  w otoczeniu wielu Jej przyjaciół, których  miała zawsze wokół siebie i  którzy Jej nie opuścili w ostatnich chwilach  doczesnej drogi życia.  

Niech Spoczywa w Pokoju !

 

NIHIL NOVI

Szanowni Państwo,

Nihil Novi !

Przedstawiam Państwu  źródłowy tekst historyczny, który pochodzi z  XVII w. Z „ Ksiegi rodzinnej rodziny Niegolewskich”. Autorką jest Katarzyna Orzelska. Córka jej Elżbieta  Niegolewska przejęła po śmierci matki obowiązek spisywania dziejów rodziny i zapiski te kontynuowane są do dziś. 

Przestawiony poniżej fragment dotyczy epidemii jaka miała  miejsce w 1630 roku w Wielkopolsce. Czytając ten tekst trudno uniknąć skojarzeń  do obecnej sytuacji. Czytaj dalej NIHIL NOVI

Wspomnienia Krystyny Szukszto (1897 – 1987) , spisane w 1981 roku

tekst przysłany do redakcji strony przez

panią Teresę Walasiak Kwiek

„W zimie 1918 roku przez Czerwony Krzyż otrzymałam wiadomość o śmierci Ojca”

Słysząc w Juncowie o pociągach odjeżdżających z Mińska do Wilna, postanowiłam tam pojechać i szukać sposobu powrotu na Żmudź. Należy wspomnieć, że cała Białoruś aż po Dniepr zajęły w marcu wojska niemieckie. Od Niemców dowiedziałam się, że wielu Polaków wraca przez Mińsk do kraju. Powrót do rodzinnej Litwy nastręczył nie lada trudności. Trzy tygodnie oczekiwania w nieznajomym mieście wspominam jak czarną kartę. W komitecie wojskowych z rodzinami, czekających na „eszelon” zapisałam się na wyjazd do Wilna. Jak ciężką, chwilami beznadziejną była ta podróż-trudno wyrazić. Jechaliśmy trzy tygodnie. Pociąg zatrzymywano na bocznym torze i nie wiadomo było kiedy ruszy. Czytaj dalej Wspomnienia Krystyny Szukszto (1897 – 1987) , spisane w 1981 roku

Ku Rezurekcji

Życzenia Wielkanocne otrzymaliśmy od naszego

Kapelana ks. Pawła Descura

i pisane strofami od naszego kolegi

Andrzeja Waliszewskiego

Ks kapela pisze tak.  ” Szanowni i Drodzy Państwo! Członkowie i Sympatycy Oddziału Wielkopolskiego Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego wraz z Rodzinami!

Mój rektor w seminarium duchownym mawiał, że Pan Bóg przeprowadza człowieka przez różne doświadczenia „nie za co ale po co?” To chyba klucz do zrozumienia tego co się teraz dzieje. W zeszłym tygodniu wysłałem moje życzenia wielkanocne do siedziby OP PTZ ale dzisiaj ktoś uświadomił mi, że pewnie nikt tam teraz nie dociera. Dlatego tą drogą przesyłam życzenia, które wiele lat temu napisał ksiądz Jan Twardowski.

ks. Jan Twardowski

„Na Wielkanoc chciałbym złożyć krótkie życzenia wierzącym i niewierzącym.

Czego nam, wierzącym, dzisiaj życzyć? Chyba tego, żebyśmy stawiając sobie czasem pytania: po co się urodziłem? Po co żyję? Dlaczego ucieka mi doczesne szczęście? Dlaczego cierpię? Dlaczego umieram? – stale przypominali sobie Jezusa zmartwychwstałego, który jako człowiek przebył ludzkie życie, cierpienia, straszną śmierć i w cierpieniach, kłopotach życiowych przedarł się do Pana Boga i do Niego przeniósł nasze człowieczeństwo. Żebyśmy nie patrzyli na nasze kłopoty, cierpienia, śmierć jak na nieszczęście, ale jak na przedzieranie się do Boga. Jest to w życiu takie trudne, trudniejsze od wspinaczki na górę.

Niewierzącym życzyłbym, aby postawili sobie pytanie: a jeśli jest prawdą, że Jezus zmartwychwstał, to jak będę wyglądał ze swoją niemądrą niewiarą?”

Życzę zatem za śp. Księdzem Janem wytrwałego przedzierania się razem ze Zmartwychwstałym przez wszystko co nas spotyka

Wasz Kapelan

Ks. Paweł Deskur

**********  

Z życzeniami na Święta Wielkiej Nocy

Andrzej Szymon Waliszewski

Ku Rezurekcji

Oto po wiekach i sprawa nasza

Obraz jak tamten prawdziwy

Czy damy wiarę słowom Jonasza

Zniszczenia naszej  Niniwy ?

        Czy jest dziś senat albo  król

By tak jak  w onej Niniwie

Dał dekret przejść pokuty ból

Nawrócić  się prawdziwie ?

Myśl co się z tamtą wiąże sama

By chronić z Sodomy żywych

Czy starczy Bogu Abrahama

Dziesięciu  sprawiedliwych ?

Cywilizacja tak dziś duża

Że Blask przyćmiewa Boskiej Chwały

Prawda z pandemii się wynurza

Że człowiek jednak ciągle mały

Z pokorą wołać nam potrzeba

Gdy strach padł dziś na ludzkie plemię

Duch Twój niech Panie zstąpi z Nieba

Kolejny raz odnowi  Ziemię

Na Rezurekcję gdy zabije dzwon

Przez Twoje Święte Zmartwychpowstanie

Ludziom ze wszystkich ziemskich stron

W  świat sprawiedliwych pomóż iść Panie …

*     *      *

Datum Posnaniae, die 6 mensis Aprilis Anno Domini 2020

Epidemia w XVII w w Wielkopolsce

Wanda Niegolewska

Nihil Novi !

Przedstawiam Państwu  źródłowy tekst historyczny, który pochodzi z  XVII w. z „ Ksiegi rodzinnej rodziny Niegolewskich”. Autorką jest Katarzyna Orzelska. Córka jej Elżbieta  Niegolewska przejęła po śmierci matki obowiązek spisywania dziejów rodziny i zapiski te kontynuowane są do dziś. 

Przestawiony poniżej fragment dotyczy epidemii jaka miała  miejsce w 1630 roku w Wielkopolsce. Czytając ten tekst trudno uniknąć skojarzeń  do obecnej sytuacji.

Wówczas,  mimo braku specjalistycznej wiedzy na temat chorób i  epidemii, braku informacji i wytycznych dotyczący zachowań, ludzie odruchowo izolowali się, gromadząc się tylko w gronie najbliższej rodziny, a nawet rozdzielali się pokoleniowo. Znamienna jest również solidarność ludzka jaką się wyczuwa z zapisu.  Solidarność, oczywista wobec najbliższych, ale wzruszająca że istniała również wobec pracowników. Świadczą o tym umieszczenie rodzinnych zapisach informacje nie tylko o swoich bliskich, ale  również  o czeladzi, która była chroniona w tym trudnym czasie przez swoich pracodawców.

Autorka zapisu, pisze o swoim zięciu Krzysztofie Mielżyńskim h. Nowina, dziedzicu Dąbrowy w pow. kościańskim, mężu córki Elżbiety, jako o dobroczyńcy, który zaopiekował się teściami i ich najbliższymi przez trzy  miesiące (dwanaście niedziel), dając im schronienie, żywiąc i wspierając. Miejsca jakie dla nich wyznaczył  znajdowało się  we wsiach  do niego należących –  Buda i  Dąbrowa. Miejscowości te  oddalone są  od  Niegolewa, gdzie pozowała epidemia, o kilkanaście kilometrów. Dalsze (przyp. 1.) 

Fragment zapisów w Księdze Rodzinnej Niegolewskich,

pisany przez Katarzynę Orzelską, córkę Macieja Orzelskiego i Elżbiety z Niemojewskich.

Roku 1630.

….W Poniedziałek mięsopustny (przyp 2.) po północy urodziła się córka p. Mielżyńskiej – Anna w Niegolewie, tam rok był bardzo nieszczęśliwy, bo nam Pan Bóg siła ludu pobrał głodem i powietrzem. (przyp.3.) My sami zapowietrzyli się, mieszkaliśmy w Budach kilka niedzieli i dzieci pana Mielżyńskiego Jakób i Katarzyna osobnie od nas mieszkali obojga. Jędrzej mój syn także osobnie. Czeladzi nam zmarło dziesięciu w Budach, a  miało bolączki dwanaście, samiśmy mieszkali dwanaście niedziel w Dąbrowie u pana Mielżyńskiego. Panie Boże racz błogosławić za to,  gdzieśmy wszelkie wygody we wszystkim nie tylko my, ale wszyscy słudzy nasi z wielką jego fatygą i pracą pod czas niech mu Pan Bóg da wszystkie pociechy z najmilszą córką naszą……

Przypisy:

1.Jest to fragment Księgi Rodzinnej Niegolewskich, która do 1939 roku była w Niegolewie. Na szczęście osoba pracująca w pałacu ją przechowała  podczas wojny i po wojnie  przekazała rodzinie. Zapisy w Księdze tej są kontynuowane do dziś . Po II. wojnie  robiła to moja babka – Wanda, potem mój ojciec Andrzej, Który przekazał  w 1975 roku oryginalną Księgę, do Biblioteki Narodowej w Warszawie  Otrzymaliśmy w zamian bardzo ładnie zrobiony reprint. Potem Księgę – reprint, otrzymał mój brat Felicja Niegolewski i jest ona od tej pory w Szczecinie. Brat  rozczytał ręczne zapisy i przepisał cały tekst na maszynie w kilku kopiach. W ten sposób  członkowie mojego pokolenia, jest nas 7 osób, posiadają przepisaną na maszynie  Księgę, która jest co roku uzupełniania o informacje bieżące za kolejny rok.Informacje dotyczą przede wszystkim  przede wszystkim dziejów rodziny „ po mieczu”, ale kiedy jest coś nadzwyczajnego dotyczącego nas kobiet i naszych rodzin – to też brat umieszcza krotki tekst.  Tradycyjnie zapisy dotyczą również informacji ogólnych dotyczących Ojczyzny i świata, ale tylko tych najważniejszych. To bardzo ciekawy materiał, który uzupełniony jest także szczegółowymi pracowniami dotyczącymi jakiś tematów czy  wyjątkowych przeżyć. Jak Pamiętnik z Powstania Warszawskiego moich dziadków, czy opis wyjątkowego zdarzenia na morzu jakie przeżył mój brat pełniąc służbę jako statku jak i   dzialalność publiczna i naukowa mojego ojca.

2. poniedziałek mięsopustny to dzień po  niedzieli mięsopustnej, czyli jednej z czterech przygotowawczych do Wielkiego Postu.

3. „Bóg pobrał siła ludu głodem i powietrzem”. Nazwanie  poszczególnych chorób epidemicznych nastąpiło później, kiedyś wszystkie choroby nazywano ogólnie – powietrzem lub zarazą. Najczęściej powietrzem nazywano ospę, zwaną już poźniej wietrzycą.