Relacja z uroczystości związanych z 250. rocznicą urodzin gen. dyw. Amilkara Kosińskiego w Małopolsce

Małopolanie uczcili 250 rocznicę urodzin zasłużonego dla Polski Wielkopolanina 

 gen. dyw. Amilkara Kosińskiego

Adam W. Gorycki z Kielc – miłośnik i badacz historii Księstwa Warszawskiego, działacz społeczny. 

W grudniu 2019 r. w dwóch miastach małopolskich położonych nad rzeką Pilicą, tj. w Szczekocinach (pow. zawierciański) i w Przedborzu (pow. radomszczański woj. łódzkie) odbyły się uroczystości o charakterze patriotycznym, religijnym i edukacyjnym ku czci gen. dyw. Wojsk Polskich Księstwa Warszawskiego Kawalera Orderu Wojennego Virtuti Militari Antoniego „Amilkara” Kosińskiego (1769-1823) z okazji 250 rocznicy Jego urodzin.

Główny fragment wystroju sali w OSP w Szczekocinach, specjalnie przygotowanej przez instruktora MGOKiS Grzegorza Dudałę na okoliczność uroczystości ku czci gen. Amilkara Kosińskiego.

 

 

 

Uroczystość w OSP w Szczekocinach – po lewej: dyrektor MGOKiS Przemysław Baranowski wita przybyłych, po prawej: inicjator uroczystości i prelegent Adam W. Gorycki .

Wystawa w OSP w Szczekocinach dotycząca gen. Amilkara Kosińskiego zaaranżowana i wykonana przez instruktora MGOKiS Grzegorza Dudałę, pokazująca m.in. potomków gen. Amilkara Kosińskiego.

 

  Msza św. w intencji gen. Amilkara Kosińskiego w Przedborzu; za Ołtarzem, po lewej: wikariusz Dominik Tkaczyk, po środku: proboszcz ksiądz kan. Henryk Dziadczyk, który sprawował tę liturgię w intencji gen. Amilkara Kosińskiego.

 Uroczystość w sali widowiskowej MDK w Przedborzu (niedziela 15.12.2019 r.). Widownia – w pierwszym rzędzie, od lewej: instruktorka MDK w Przedborzu Małgorzata Błaszczyk, przewodniczący Rady Miejskiej w Przedborzu Krzysztof Zawisza, dyrektorka Publicznej Szkoły Podstawowej im. Kazimierza Wielkiego w Przedborzu Grażyna Strojkowska, burmistrz Przedborza Wiesława Janosik. W drugim rzędzie, od prawej: pięcioro członków Oddziału PTTK w Żarnowie (gmina Żarnów, pow. opoczyński, woj. łódzkie), a w tym, osoba czwarta i piąta od prawej: prezes Włodzimierz Szafiński z małżonką Grażyną. W czwartym rzedzie, pierwsza od lewej: prezes Towarzystwa Miłośników Przedborza Paulina Strojkowska.

Uroczystość w MDK w Przedborzu – Adam W. Gorycki wygłasza prelekcję na temat gen. Amilkara Kosińskiego oraz Jego działań wojennych nad rzeką Pilicą w czasie wojny polsko-austriackiej w 1809 r., a w tym na temat zwycięskiej potyczki w Przedborzu, którą stoczył 6 lipca 1809 r. szwadron Pułku 2

 Sarkofag Generała Amilkara Kosińskiego w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan w Poznaniu 

Jak z zakonnika zrodził się generał i ziemianin Czytaj dalej Relacja z uroczystości związanych z 250. rocznicą urodzin gen. dyw. Amilkara Kosińskiego w Małopolsce

„Opłatek” Ziemiański w dniu 13 stycznia 2010

 

W dniu 13. stycznia 2020 roku członkowie Wielkopolskiego Towarzystwa Ziemiańskiego spotkali się w sali kolumnowej Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, przy ul Mielżyńskiego w Poznaniu. Poza członkami PTZ, którzy bardzo licznie przybyli,  na spotkaniu było również sporo gości. Miedzy innymi Był ks. prałat Paweł Descur, nasz kapelan, był ks. prałat Jan Mazur, kapelan Oddziału Zachodniopomorskiego PTZ, odwiedził nas pan Marcin Libicki z prezentem w postaci swojej nowej książki pt: „Europa”.  Była pani dyrektor Biblioteki Raczyńskich –  Anna Gruszecka, dr Agnieszka Łuczak i mecenas Maciej Obrębski. Gości razem z Andrzejem Heydlem witała pani Aleksandra Kruszyńska, dyrektor Zarządu PTPZ. Czytaj dalej „Opłatek” Ziemiański w dniu 13 stycznia 2010

Zaproszenie do Muzeum Wielkopolskiego Wojskowego

Wielkopolskie Muzeum Wojskowe zaprasza:

W sobotę dnia 25 stycznia br. godz. 12.15  – na wykład  „Powstanie Styczniowe 1863 – 1864 – wybrane zagadnienia”, z okazji kolejnej, 157 rocznicy wybuchu Powstania przypomnimy o udziale w nim Polaków z zaboru pruskiego, o finansach i uzbrojeniu powstańców.

prowadzenie – Alina Sokołowska

Ławica, styczeń 1919

Tekst zaczerpnięty z opracowania:

Powstanie Wielkopolskie 1, zeszyt 4 „Ławica”

cyt: „Powstanie wielkopolskie kojarzy się nam z walkami w Poznaniu, hotelem Bazar, Paderewskim… Ale z nalotem na Niemcy?! Tymczasem prawdopodobnie pierwszy w dziejach nalot wykonany przez polskie lotnictwo miał miejsce właśnie wtedy, 9 stycznia 1919 r. Polacy zaatakowali Frankfurt nad Odrą. A było to tak…

Na początku stycznia 1919 r., dwa tygodnie po wybuchu powstania Polacy opanowali już większość Poznania i okolic. W rękach niemieckich wciąż znajdowało się jednak lotnisko we wsi Ławica. Die Fliegerstation Posen – Lawitz, jak nazywali je Niemcy, było kwaterą Flieger Ersatz Abteilung Nr. 4 (Zapasowego Oddziału Lotniczego Nr 4). Oddział ten liczył 200 żołnierzy (wg innych źródeł – do 400). Sporo, ale i tak w starciu z coraz liczniejszą armią powstańczą nie miał większych szans. Kiedy zatem 5 stycznia 1919 r. Polacy przedstawili Niemcom pro- pozycję kapitulacji, w bazie lotniczej rozpoczęły się dość burzliwe dyskusje. Część Niemców radziła, by chwycić za broń. Były jednak liczne głosy za przyjęciem propozycji kapitulacji Ławicy z pełnymi honorami. Ta koncepcja została przedstawiona Polakom. Ci jednak godzili się tylko na kapitulację bezwarunkową.

– Zatem czekamy tu na was. Będziemy się bić – miał oświadczyć w tej sytuacji dowódca lotniska, porucznik Fischer. Niemcy zagrozili też wysadzeniem Fortu VIII, pełnego bomb lotniczych.

Aby to uniemożliwić, w nocy z 5 na 6 stycznia 1919 r. powstańcy poprzecinali kable i odcięli Niemcom elektryczność. Krótko po godz. 6 rano na Ławicę dotarli emisariusze z krótkim komunikatem: Jesteście otoczeni. Nie macie szans. Kapitulujcie bezwarunkowo, albo otwieramy ogień. Cze- kamy na odpowiedź 10 minut.

Sześciu polskich pilotów wskoczyło
do dopiero co zdobytych maszyn, zapakowało na nie bomby i ruszyło na Frankfurt. Odpowiedzi nie było. Przed godz. 6.30 rozpętała się zatem bitwa, uważana do dziś za majstersztyk kunsztu wojskowego. Polacy otworzyli ogień z dział, ale tak, by nie zniszczyć sprzętu lotniczego, który jak słusznie zakładali został zgromadzony w hangarach Ławicy. To właśnie ten sprzęt miał być najcenniejszym łupem dla zdobywców. Cztery strzały zniszczyły tylko wieżę lotniska oraz – jak się wydaje – morale Niemców. Ci otworzyli ogień z kilku gniazd karabinów maszynowych, ale paniczny i kompletnie niecelny. Wiadomo, że Polacy mieli in- formacje o planach Niemców, których dostarczyli im polscy podkomendni Fischera, wcieleni do obrony Ławicy. Dzięki temu udało się przeprowadzić odważ- ny szturm, który trwał raptem 20 minut i doprowadził do zdobycia lotniska. Straty Polaków – 1 zabity, straty Niemców – 2 zabitych.

Po szturmie powstańcy mogli dopiero ocenić, jak bezcenna zdobycz trafiła w ich ręce. Na samej Ławicy oraz w położonej na Winiarach hali sterowców (dawny port do cumowania zeppelinów) znajdował się sprzęt.”